2. Selfie

#Pojęcia

2.16 Selfie-feminizm


#

W Polsce pojęcie selfie-feminizmu stało się bardziej znane za sprawą artystki Zofii Krawiec i wystawy „Na pozór silna dziewczyna, a w środku ledwo się trzyma” z 2018 roku. 

Zobacz profile IG trzech młodych artystek posługujących się niemal wyłącznie selfie: 

Petra Collins

 

Molly Soda

 

Arvida Bystrom

 

Czy selfie służy głównie do reprodukowania opresyjnych norm związanych z (głównie kobiecym) wyglądem, czy przeciwnie – można użyć go do emancypacji i uwidaczniania feministycznych postulatów?

Publikowane w mediach społecznościowych (przede wszystkim na Instagramie) selfie z rozmazanym od płaczu makijażem, wykonywane wbrew wyśrubowanym normom atrakcyjnego wyglądu (i wizerunku kobiety sukcesu) jest świadomą próbą odzyskania ciała i jego wyglądu dla siebie, własnej prywatności. Eksponowaniu ciała towarzyszy nazywanie przeżywanych emocji, przede wszystkim smutku, który ma według autorek znaczenie polityczne – staje w poprzek oczekiwaniu wizerunku „miłej, uśmiechniętej, ładnej dziewczyny” (który dobrze się klika i używany jest jak produkt), zwracając uwagę na niewidzialną opresję i jej koszty, które ponosi się w ukryciu. zobacz profile IG trzech młodych artystek posługujących się niemal wyłącznie selfie: Petra Collins , Molly Soda , Arvida Bystrom Selfie-feminizm ma zwracać uwagę na opresyjny stosunek do kobiecego ciała, nierówność płci, na kobiecą seksualność podporządkowaną normom narzucanym przez męskie spojrzenie. Pytanie, czy metoda ta faktycznie skutkuje zmianą w obszarze politycznym, czy, przeciwnie, pożera postulaty feministyczne i zamienia w łatwy do krytykowania obrazek (nawiązujące do selfie-feminizmu artystki i inne użytkowniczki Instagrama były krytykowane za ekshibicjonizm, narcyzm oraz banalizowanie istotnych kwestii politycznych sprowadzanych do indywidualnie przeżywanego smutku).

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.